#Cannes2016 – Służąca

agassi_02

Agassi

reż. Park Chan-Wook

Od otwierających film scen nie mamy wątpliwości, że jesteśmy w świecie Park Chan-Wooka. Wystylizowane ujęcia, każdy odcień czerni widoczny w przesyconych kolorami kadrach, potęgująca nastrój muzyka. Twórca Oldboyaprzenosi nas do Korei pod okupacją Japonii. Młoda dziewczyna Sookee (Tae-ri Kim) zostaje służącą w domu bogatej japońskiej rodziny. Ma być pomocą pięknej dziedziczki fortuny (Min-hie Kim), która żyje w olbrzymiej posiadłości ze swoim wujkiem (Jin-woong Jo), obsesyjnym zbieraczem książek. Z pozoru niewinna dziewczyna szybko ujawnia swoją prawdziwą twarz: dowiadujemy się, że ta zręczna złodziejka i członkini gangu została zatrudniona specjalnie, by skłonić bogatą pannę do poślubienia pewnego księcia. Ten zaś jest uzurpatorem pracującym ze służącą i interesuje go tylko fortuna kobiety. Ich plan ma doprowadzić dziedziczkę fortuny do załamania nerwowego. Nikt nie przewidział, że gdzieś w tym zręcznie napisanym spisku pojawi się prawdziwe uczucie.

agassi_03

Wizualnie bogaty film, inspirowany japońskim malarstwem oraz europejskim kinem grozy, ma wiele elementów, które znamy z poprzednich tytułów reżysera. Jest zbrodnia, zemsta, spisek, perwersyjna namiętność, szokująca w swych detalach przemoc, nastój osaczenia, mylenie tropów. W podzielonej na trzy rozdziały Służącej reżyser stosuje sprawdzony zabieg prezentowania opowieści z różnych punktów widzenia. Nie jest to może zagranie oryginale, ale wspaniale wpisuje się w książkowy wątek, stanowiący bardzo ważną część opowieści. Powtarzanie kilku scen nie jest pustym ćwiczeniem stylistycznym (za każdy razem kamera jest w innym miejscu), ale daje nam dogłębny wgląd w oglądane sytuacje. Nagość i kilka nasyconych erotyzmem scen ma moim zdaniem bardzo ważne znaczenie w filmie. Dochodzi bowiem tylko do zbliżeń kobiet, traktowanych jak przedmioty i narzędzia przez mężczyzn. Seks staje się dla nich sposobem upełnomocnienia swojej pozycji w patriarchalnym społeczeństwie, jest niemalże krzyczącą manifestacją feminizmu. Ostatnia scena, świadomie przestylizowana, jest świadomą kpiną z lubującej wojeryzm publiczności kinowej.

Ocena: 8/10

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s