#Cannes2016 – The Salesman

the_salesman_01

Forushande

reż. Asghar Farhadi

Irański reżyser ostatnio opuścił Cannes z nagrodą za Przeszłość. W tym roku powinien być w ścisłej czołówce w wyścigu o Złote Palmy, bo The Salesman to perfekcyjny, trzymający w napięciu dramat neorealistyczny ze świetnymi rolami głównych aktorów.

Parafrazując Hitchcocka, film rozpoczyna się – dosłownie – od trzęsienia ziemi, a potem napięcie rośnie. Emad (Shahab Hosseini) i Rana (Taraneh Alidoosti) muszą wyprowadzić się ze swojego mieszkania, bo budynek jest niestabilny i grozi zawaleniem. Kolega z grupy teatralnej, pracującej nad wystawieniem Śmierci komiwojażera, oferuje parze lokum, które do tej pory wynajmował samotnej matce. Była lokatorka nie pozbyła się jeszcze wszystkich rzeczy i kontakt z nią jest dość utrudniony. Któregoś wieczora dochodzi do incydentu: Rana otwiera drzwi przez domofon komuś, kogo bierze za wracającego z pracy męża. Kiedy Emad w końcu dotrze do domu, odnajdzie puste mieszkanie i ślady krwi. Sąsiedzi, słysząc krzyki ruszyli na pomoc i znaleźli kobietę nieprzytomną w łazience, po czym zabrali ją do szpitala. Po założeniu kilku szwów i opatrunku może wrócić do domu. Wydarzenie to zmieni na zawsze dynamikę w związku tej pary.

the_salesman_04

Zobacz również: recenzja irańskiego filmu A Dragon Arrives!

Żyjąc w kraju o bardzo surowych religijnych obostrzeniach, kobieta nie chce iść ze skargą na policję. Delikatnie zasygnalizowany jest fakt, że musiałaby się tłumaczyć z tego, jak obcy mężczyzna wszedł do ich mieszkania i postawiłoby to ją w jeszcze bardziej niekomfortowej sytuacji. Emad szuka zatem sprawiedliwości na własną rękę. Nie jest on do końca motywowany potrzebą fizycznej zemsty, ale czuje się upokorzony. Jego żona, ze zrozumiałych względów, jest kłębkiem nerwów, żądając od pracującego jako nauczyciel mężczyzny żeby został z nią w domu, a jednocześnie, żeby zostawił ją w spokoju. Para próbuje zataić zdarzenie przed współpracownikami, ale prawda wyjdzie na jaw. Dla mężczyzny staje się to jeszcze większym powodem do wstydu i motywuje go jeszcze bardziej do znalezienia napastnika, który zostawił w mieszkaniu klucze, telefon, skarpetki i pieniądze. Dość szybko bohaterowie domyślają się, że mieszkająca przed nimi kobieta przyjmowała w swoim lokum wielu mężczyzn. Słowo „prostytucja” nie pada w filmie ani raz, bo w pojęciu władz Iranu taka działalność w tym kraju nie ma miejsca.

Farhadi mistrzowsko stopniuje napięcie, równolegle prowadząc wątek życia domowego pary oraz ich pracę w teatrze. W finale dojdzie do emocjonalnego połączenia epizodów, kulminujących w przejmującym spotkaniu dwóch rodzin. Podjętych kroków i wprawionej raz w ruch maszyny nie da się zatrzymać. Męska duma, próżność i brak współczucia doprowadzą do czającej się za rogiem tragedii.

Ocena: 9/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s