The Other Side of Hope

Toivon tuolla puolen_01.jpg

Toivon tuolla puolen

reż. Aki Kaurismaki

W pierwszych ujęciach filmu z góry węgla na statku w porcie w Helsinkach wyłania się postać ludzka. Mężczyzna wstaje, otrząsa pył z ubrania i wychodzi. Instynktownie wiemy, że jest nielegalnym imigrantem, który przybył do nowego kraju. Scena, która w wydaniu innego reżysera byłaby może zbyt poważna, albo nieodpowiednio zabawna, u Kaurismakiego jest pretekstem do nieskrępowanej salwy śmiechu. Fiński reżyser nie stracił nic ze swojego unikalnego stylu, a sześcioletnia przerwa zrobiła mu naprawdę dobrze. Jego dowcip się wyostrzył, zmysł obserwacji jest niezwykle uważny, a tematyka to strzał w dziesiątkę. The Other Side of Hope bez wątpienia stanie się hitem w wielu krajach.

toivon-tuolla-puolen_02

Fala uchodźców przetaczająca się przez Europę przewija się w mediach i w kinie i Kaurismaki pokazuje swoją wersję. Khaled (Sherwan Haji) po przebyciu praktycznie całego kontynentu (otarł się o Polskę, gdzie w Gdańsku skini pobili go i ukryć się musiał na statku) trafia do Finlandii. Bierze kąpiel w publicznej łaźni i zgłasza się na Policję, by prosić o azyl. „Witamy, nie jesteś pierwszy” – mówi bez większych emocji na twarzy policjant. Pochodzący z Aleppo w Syrii mężczyzna opowiada swoją historię urzędnikom, którzy decydują się go deportować z powrotem do kraju, stwierdzając, że jest tam wystarczająco bezpiecznie. Khaled ucieka, by w końcu jego drogi przecięły się – drugi raz – z Wikströmem (Sakari Kuosmanen), który po odejściu od żony rozpoczął nowy biznes. Pozbył się koszul, którymi sprzedażą zajmował się wcześniej, wygrał pokaźną sumę w karty i kupił restaurację z trójką pracowników i psem. Dwóch bohaterów spotyka się przy tylnych drzwiach „eleganckiego” przybytku „Złota pinta” – i od razu dają sobie po nosie. W następnej scenie Khaled je zupę w restauracji Wikströma, a cała grupa zastanawia się, jak mu pomóc.

toivon-tuolla-puolen_03

Emocje w filmie zmieniają się diametralnie – jest smutek, żal, samotność, szczęście, spełnienie – ale nie widać tego na twarzach aktorów. Właściwie cała ekipa jest, delikatnie mówiąc, oszczędna w środkach wyrazu. Zupełna beznamiętność wynagradzana jest w kilku genialnych momentach, jak na przykład Wikström uśmiechający się delikatnie po wygraniu stosu pieniędzy. Film Kaurismakirgo przypomina trochę nieme kino, w którym reżyser zabronił aktorom ekspresji, a mówią tylko dlatego, że nie wypada już pokazywać plansz z napisami. A kiedy już mówią wiemy, że jest to ważne. Dlatego tak istotna jest wizualna strona filmu, która komunikuje więcej niż tysiące słów. Zdjęcia ze statycznej kamery i w pieczołowicie skomponowanych kadrach tylko w tym pomagają. Nostalgiczne, modernistyczne meble w mieszkaniu oraz jego samochód Wikströma sugerują pewien bezczas. Plakat Jimmiego Hendrixa w jego restauracji pasuje tam jak pięść do nosa, ale jest idealnym komentarzem do poziomu przybytku. Kiedy właściciel decyduje się zmienić profil knajpy na bar sushi, wszyscy wkładają kimona i zaczynają serwować sushi z solonego śledzia. Takich motywów jest w filmie na pęczki – nie wypada ich wszystkich opowiedzieć, trzeba je po prostu zobaczyć. A ponieważ Kaurismaki kocha muzykę, także od strony dźwiękowej film jest trudny do zignorowania. Ulubiony zespół reżysera – Kati Outine – pojawia się na ekranie więcej niż raz.

toivon-tuolla-puolen_04

Najważniejsze jednak w The Other Side of Hope jest to, że Aki opowiada, bez zbędnego zadęcia i sentymentalizmu, poruszającą historię przyjaźni i braterstwa ponad rasowymi podziałami. Na jednym biegunie stawia organizacje państwowe, które wbrew deklaracjom nie potrafią pomóc potrzebującym. Na drugim – zwykłych obywateli, których poczucie małej wspólnoty jest silniejsze niż uprzedzenia. Oczywiście, nie wszędzie jest tak różowo. A to grupa pijanych facetów zaczepia Khaleda na przystanku, wyzywając go od „wielbłądziarzy”. Później ktoś inny nazwie go Żydem. Na szczęście, zdaje się mówić reżyser, nie wszyscy są skończonymi troglodytami.

Ocena: 9/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s