Downsizing

null

Downsizing

reż. Alexander Payne

Najnowsza produkcja spod ręki twórcy Bezdroży, Spadkobierców i Nebraski ma w sobie wszystkie cechy filmu otwarcia. Jest lekki, ale nie banalny, ma sporą paletę gwiazd oraz zakusy na międzynarodowy sukces. Jak pokazuje historia tytułów, które pokazywane są w galowy wieczór na dużych festiwalach, z jakością bywa przeciętnie. Na szczęście Downsizing, który jest trochę takim amerykańskim Kingsajzem, jest po lepszej stronie tego spektrum. O ile jednak Machulski zrobił czyste kino przygodowe z delikatnym podtekstem politycznym, to Alexander Payne zamiast na fajerwerki postawił na opowieść z przesłaniem. Skutek tego taki, że w połowie film trochę traci tempo i gdyby nie kilka świetnych epizodów aktorskich, efektem mogłaby być ambitna porażka.

Pierwsze ujęcia prezentują sukces norweskich naukowców, którym udało się wynaleźć serum na zmniejszenie człowieka – coś, nad czym pracowali od kilkudziesięciu lat jako remedium na stan naszej planety. Miniaturyzacja ludzi miałaby poprawić stan środowiska naturalnego Ziemi. Sceny, w których świat dowiaduje się o przełomowym odkryciu nie tylko wywołują salwy śmiechu, ale również przywodzą na myśl uroczo naiwne kino przygodowe, którego nie robi się dla dorosłych od lat. Przy całej lekkości tego otwarcia, Payne przypomina o realnych problemach. I to nie tylko w aspekcie ekologicznym, ale również ekonomicznym. Po dziesięciu latach bowiem miniaturyzacja zaczyna być coraz bardziej popularna, a wielu decyduje się na nią ze względów finansowych. I tak właśnie ten proces postrzega Paul Safranek (Matt Damon), który razem z żoną Audrey (Kristen Wiig) chcieliby wieść lepsze życie, ale zwyczajnie ich na to nie stać. Po wizycie w przypominającym Disneyland resorcie, gdzie zobaczyć można, jak dobrze powodzi się liliputom – klasa średnia awansuje do rangi bogaczy. Z prawie dwóch metrów wzrostu ludzie mierzą tylko dwanaście centymetrów, ale ich oszczędności zanotowały odwrotny proces – w ten sposób para ze 150 tys. dolarów może pozwolić sobie na życie ludzi, którzy mają na koncie okrągłe dwanaście milinów. I jak tu nie oprzeć się takiej pokusie?

downsizing_lead

Kiedy Paul i Audrey żegnają się z przyjaciółmi przed przejściem procedury, w barze jakiś pijak zaczepia i kwestionuje ich patriotyzm i prawo do głosu: nie płacą podatków, mniej wydają, nie powinni mieć też prawa głosu w wyborach. Payne tutaj wraca do motywów ze swoich poprzednich filmów, zawsze mocno osadzonych w rzeczywistości. Polityczne i ekonomiczne bolączki są solą jego filmów, jedną z sił sterująych zachowaniami bohaterów, obok wewnętrznych małostek i psychologicznych słabości. Ta warstwa Downsizing jest najbardziej aktualna i fascynująca i mimo charakterystyki science-finction, wygląda on jak film realistyczny. Payne ciekawie igra z widzami, co sprawia, że jego obraz jest trudny do kategoryzowania: rozpoczyna się niczym przygodowy akcyjniak w stylu Kochanie, zmniejszyłem dzieciaki, by przesunąć się w stronę antyutopii. Okazuje się bowiem, że zmniejszeni ludzie żyjący w Leisureland też muszą pracować, wykonywać podobne jak „normalni” nudne prace, a tania siła robocza mieszka w slumsie tuż za murem luksusowego parku.

downsizing_01

Owe społeczne analizy ożywiają pełne humoru dialogi i kilka postaci drugoplanowych: Christoph Waltz jako imprezujący Dusan, sąsiad Paula, Udo Kier jako Joris, kapitan łodzi oraz Hong Chau jako uciekinierka z Wietnamu Ngoc Lan, która uciekła ze swojego kraju z więzienia w pudle z telewizora, gdzie dysydentów zmniejszają za karę. Szczególnie ta ostatnia postać, która ze względu na barierę językową nie przebiera w słowach i mówi prosto z mostu, nie tylko obnaża zakłamanie amerykańskiego społeczeństwa, ale jest katalizatorem głównego bohatera. Gdyby nie te postaci, druga część filmu ugrzęzłaby w filozoficznych, odrobinę męczących dywagacjach dotyczących ludzkości.

Payne zrobił całkiem udany, wielowarstwowy obraz, który dzięki doskonałej obsadzie oraz świetnym walorom produkcyjnym powinien spodobać się szerokiej publiczności. Przy ponad dwóch godzinach trwania na pewno odezwą się głosy, że bardziej rygorystyczny montaż wyszedłby Downsizing na dobre.

Ocena: 7/10

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s